„Nawet przy szlachetnych celach, jak obalenie reżimu sponsorującego terroryzm, Donald Trump nie powinen operować takim językiem, bo na wojnie giną ludzie” - mówił w programie Telewizji wPolsce24 „Bez pardonu” Jarosław Sellin. Poseł PiS zastrzegł jednocześnie, że choć styl narracji amerykańskiego prezydenta jest nieakceptowalny, to Trump osiągnął swój cel – doszło do zawieszenia broni i odblokowania cieśniny Ormus. Dodał, że dla Polski „ta akcja jest dobra, ponieważ osłabia Rosję, eliminując jeden z jej instrumentów mieszania w świecie”. „Udowodniono też, że rosyjski i chiński sprzęt wojskowy jest bezużyteczny w konfrontacji z amerykańskim” stwierdził poseł Sellin.
Trump jakby prowadził grę komputerową
Członek sejmowej komisji spraw zagranicznych przyznał, że nie podziela języka, jakiego używa Donald Trump, stawiając ultimatum Iranowi.
Nawet jeśli się ma jakieś szlachetne cele do osiągnięcia w ramach tej wojny, na przykład obalenie straszliwego reżimu który morduje własnych ludzi i zagraża wielu krajom wokół siebie, (…) mimo wszystko, jak jest wojna, to takim językiem nie powinno się operować, bo giną ludzie i nie powinno się nie powinno się wprowadzać retoryki, charakterystycznej dla ludzi, którzy prowadzą jakąś grę komputerową — mówił Jarosław Sellin.
Polityk PiS przyznał jednocześnie, że „zdążyliśmy się już przyzwyczaić do tego, że Trump w sposób niekonwencjonalny i nieprzewidywalny osiąga swoje cele”.
Proszę zwrócić uwagę, że mimo, iż ten wpis jest absolutnie nieakceptowalny, jeśli chodzi o jakąkolwiek rozmowę z punktu widzenia przywódcy poważnego państwa, to jednak cel swój Donald Trump osiągnął — zanznaczył, podkreślając jednocześnie, że nie wiadomo, czy tymczasowy rozejm przetrwa.
Iran jako instrument do mieszania w świecie
Jak poseł zaznaczył, „Stanom Zjednoczonym na pewno chodzi o to, żeby wreszcie w Iranie powstała jakaś władza, która nie walczy z Zachodem, tylko zaczyna z nim współpracować”.
Poseł PiS podkreślił, że Iran zawierał sojusze polityczno-militarne z takimi krajami, jak Chiny Rosja i Korea Północna.
W tym kontekście trzeba patrzeć na to, jak my tę sprawę oceniamy. Przede wszystkim jesteśmy zainteresowani tym, żeby Rosja miała mniej, a nie więcej instrumentów do mieszania w świecie. Iran był jednym z tych instrumentów. — podkreślał Sellin.
Bezużyteczny sprzęt militarny
Stanom Zjednoczonym udało się wyeliminować potencjał militarny Iranu w taki sposób, że chyba długo Iran się nie pozbiera. Mało tego Stanom Zjednoczonym udało udowodnić, że sprzęt militarny rosyjski i częściowo chiński jest skompromitowany, właściwie bezużyteczny. — uznał Jarosław Sellin.
To też daje dużo do myślenia krajom tak zwanego głębokiego południa, czy warto z Rosją kooperować w sprawach na przykład militarnych, skoro jej sprzęt w ciągu kilku godzin jest kompletnie bezużyteczny w konfrontacji ze sprzętem amerykańskim. — zaznaczył polityk PiS.
Zatem polskiego punktu widzenia ta akcja przeciwko Iranowi, jest dobra dlatego, że osłabia też Rosję — dodał.
Od wtorku paliwo powinno być tańsze. Rząd wprowadził zasady związane ze zmianą ustawy dotyczącą akcyzy i VATu. Między innymi o tym pomorscy politycy dyskutowali w „Strefie Politycznie Kontrolowanej”.
Gośćmi Agnieszki Michajłow byli: Magdalena Sroka, posłanka PSL, Jarosław Sellin, poseł PiS iRyszard Świlski, senator KO.
Tarcza paliwowa CPN. "Dobrze, ale szkoda, że tak późno"
Rządowa tarcza paliwowa z CPN z podpisem prezydenta, kierowcy w Polsce mają tankować taniej. W "Śniadaniu w Trójce" Michał Szczerba ocenił, że to przykład sprawnie przeprowadzonego dobrego rozwiązania. Jarosław Sellin i Sławomir Mazurek chwalili pakiet, ale krytykowali zwłokę w jego przygotowaniu przez rząd. Dorota Olko i Jacek Trela mówili o kontroli cen paliwa na stacjach. Witold Tumanowicz argumentował, że zapisy z tarczy powinny zostać już na stałe. Zobacz nagranie programu
Mija miesiąc od rozpoczęcia wojny Izraela i USA z Iranem, 28 lutego rozpoczęły się naloty. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając w położone tam amerykańskie bazy oraz obiekty cywilne, szczególnie lotniska i infrastrukturę petrochemiczną. Zamknął również cieśninę Ormuz na Zatoce Perskiej, odcinając tym samym eksport ropy i gazu z arabskich państw regionu. Wszystkie trzy kraje będące stronami obecnej wojny na Bliskim Wschodzie mierzą się z oskarżeniami o naruszenia prawa wojennego. Izrael jest oskarżany o używanie białego fosforu, Iran - o stosowanie amunicji kasetowej, a USA - o atak na szkołę w Iranie, w którym zginęło ponad 100 dzieci.
W odpowiedzi na gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i paliwa na stacjach w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie, rząd zaproponował pakiet ustaw CPN (Ceny Paliw Niżej). Zgodnie z rozwiązaniami zaproponowanymi przez rząd, VAT ma zostać obniżony z 23 do ośmiu procent, a akcyza na paliwo - do minimalnej stawki wynikającej z regulacji europejskich. Maksymalna cena detaliczna ma być ustalana przez ministerstwo energii. Firmy, które z powodu wzrostów cen ropy odnotowują nadmiarowe zyski, mają zostać opodatkowane. Ustawy w przyspieszonym tempie przeszły przez obie izby parlamentu i zostały podpisane przez prezydenta.
Michał Szczerba (Koalicja Obywatelska) zwrócił uwagę, że polski rząd jako jeden z pierwszych zdecydował się na tak mocną interwencję krajową w odniesieniu do wzrostu cen paliw. Podkreślił, że jest po wizycie w USA jako przedstawiciel Parlamentu Europejskiego i "nie ma co wierzyć, że ta wojna szybko się skończy". - Moi rozmówi i ze strony demokratycznej, i republikańskiej nie widzą strategii wyjścia z tego konfliktu. - Trzeba działać tu i teraz i to jest przykład jak można sprawnie przeprowadzić dobre rozwiązania - ocenił. - Cieszy, mimo różnych dysput, zgoda w parlamencie i szybka decyzja Karola Nawrockiego - dodał. Szczerba wyraził opinię, że Komisja Europejska nie będzie zgłaszać zastrzeżeń do pakietu CPN.
Jacek Trela (Centrum), pytany o kontrolę cen paliwa, wskazał, że będzie to zadanie urzędników KAS, a być może uda się też do tego celu wykorzystać KSeF. - Myślę że ta kontrola będzie skuteczna.
Mechanizm ceny maksymalnej jest bardzo istotny - ocenił. Zaznaczył, że w Polsce jest ok. 8 tys. stacji paliw, a połowa z nich to małe stacje, małe przedsiębiorstwa. - To, że został obniżony VAT i została obniżona akcyza, to jeszcze nie dawało gwarancji, że cena będzie utrzymywana na niższym poziomie - wskazał.
Tarcza paliwowa CPN ma co miesiąc uszczuplać budżet państwa o 2 mld zł. - Obowiązkiem państwa jest dbać o bezpieczeństwo obywateli - stwierdziła Dorota Olko (Lewica). Doprecyzowała, że chodzi też o codzienne bezpieczeństwo, a nie tylko w wymiarze militarnym. - Takie działania w sytuacji kryzysowej po rozpętaniu przez Donald Trumpa tej bardzo dziwnej, nie wiadomo z jakim celem rozpoczętej wojny, są po prostu konieczne - mówiła o tarczy. Przyznała, że jest to duże obciążenie dla budżetu, dlatego "te decyzje trzeba podejmować rozważnie". Tłumaczyła, że obniżka VAT i akcyzy musi iść w parze z ceną maksymalną, żeby nie zarabiali na tym tylko pośrednicy i żeby nie doszło do sytuacji, że "budżet jest straty i obywatele są stratni". Olko pozytywnie odniosła się do planu wprowadzenia podatku od nadmiarowych zysków.
Jarosław Sellin (Prawo i Sprawiedliwość) przypomniał, że gwałtowny skok cen paliwa miał też miejsce po ataku Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku i rząd Zjednoczonej Prawicy natychmiast zareagował obniżeniem VAT i akcyzy. - Wojna w Zatoce Perskiej wybuchła w ostatnim dniu lutego. My już 9 marca jako klup parlamentarny PiS złożyliśmy projekt ustawy do Sejmu, żeby tym samym mechanizmem ratować Polaków - wskazał. - Rząd potrzebował trzech tygodni na przepisanie tej ustawy, żeby nie była ustawą PiS tylko rządową - dodał, zaznaczając, że rząd zaproponował takie same rozwiązania. Wyliczył, że przez trzy tygodnie rząd wydrenował kieszenie Polaków na kwotę ok 2 mld zł. Wyraził przypuszczenie, że zrobiono to, aby zasypać częściowo dziurę budżetową. - Dobrze, że rząd to zrobił, tylko czemu tak późno - powiedział o tarczy paliwowej.
- Od lat mówimy o tym, że w cenie paliwa jest bardzo dużo różnego rodzaju opłat, w tym akcyza, VAT. Nawet większą część ceny stanowią opłaty - powiedział Witold Tumanowicz (Konfederacja). Ocenił, że obniżenie akcyzy, obniżenie VAT to "dobry krok" - Szkoda tylko że to tymczasowe rozwiązanie, powinno być już na stałe - stwierdził. Przyznał, że Konfederacja sceptycznie podchodzi do mechanizmu usztywniania cen paliw. - Cena stanowi istotną rolę, jeśli chodzi o optymalizację między popytem a podażą - tłumaczył. Przypomniał, że podobne próby były już podejmowane w Polsce w poprzednim systemie. - To się musi skończyć źle kartkami i reglamentacją - ostrzegł.
- Dobrze, że jest ta regulacja, szkoda że tak późno - ocenił Sławomir Mazurek (Kancelaria Prezydenta RP). Zwrócił uwagę, że kieszenie Polaków drenuje nie tylko koszt paliwa, ale też wysokie ceny energii. - Od jakiegoś czasu w Sejmie leży prezydencki projekt obniżenia cen energii - przypomniał. Jego zdaniem, rząd powinien zająć się również tą kwestią. - Projekt daje pewną nadzieję. Skoro można obniżyć VAT na paliwo, można tez obniżyć na energię elektryczną - argumentował. Zaznaczył, że z samej Komisji Europejskiej płyną głosy, że brak konkurencyjności przez wysokie ceny energii pcha UE do zapaści gospodarczej w dobie niestabilnych czasów.