PortalsamorzadowyKluby parlamentarne KO, PiS, PSL-TD, Lewica i Polska 2050 zadeklarowały we wtorek poparcie dla projektu rozszerzającego katalog mniejszości narodowych zamieszkujących Polskę poprzez nadanie statusu mniejszości narodowej społeczności greckiej. Brak poparcia zadeklarował natomiast klub Konfederacji.

Chodzi o komisyjny projekt nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Przewodnicząca Sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych Wanda Nowicka, przedstawiając we wtorek projekt nowelizacji ustawy wskazała, że istotą projektu jest uznanie Greków za dziesiątą mniejszość narodową w Polsce.

- Przypominam, że ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych, która w Polsce została przyjęta ponad 20 lat temu, w 2005 roku, do tej pory nie była zmieniana - mówiła Nowicka. Dodała, że projekt przeszedł jednogłośnie podczas posiedzenia Komisji oraz że wierzy, że projekt zostanie przyjęty przez Sejm, a następnie Senat i uzyska podpis prezydenta.

Nowicka przypomniała, że za mniejszość narodową można uznać grupę narodową, która jest mniejsza od ogółu społeczeństwa, odróżnia się od niego zachowując swój język, kulturę i tradycję oraz jej przedstawiciele przebywają w Polsce więcej niż 100 lat.

- Przypomnę tylko, że pierwsi Grecy, co zostało udokumentowane, pojawili się w Polsce w XIV wieku i we Lwowie odnotowano działającego greckiego kupca. W kolejnych stuleciach obecność Greków była coraz większa, a zwiększyła się jeszcze po upadku Konstantynopola w 1453 roku. Doprowadziło to do powstania licznych diaspor, między innymi we Lwowie, w Zamościu, w Poznaniu, w Kaliszu, w Lublinie, Mohylewie, Warszawie czy Gdańsku - mówiła.

Dodała, że byli bardzo aktywni przede wszystkim w handlu winem, towarami orientalnymi i tekstyliami a cały czas praktykowali własną tożsamość. Podkreśliła, że obecnie narodowość grecka to ponad 5 tys. obywateli z czego prawie wszyscy w spisie powszechnym deklarują używanie języka greckiego. Odnosząc się do skutków projektowanej regulacji zaznaczyła, że wzmocni ona pozycję społeczną i kulturową społeczności greckiej oraz zwiększy widoczność Greków w życiu publicznym.

Nowicka zapewniła, że klub Lewicy zagłosuje za projektem.

Jarosław Rzepa (PSL-TD) podkreślił, że zgadza się z argumentami Wandy Nowickiej. Dodał, że jego klub poprze projekt ustawy.

Jarosław Sellin (PiS) zwracając się do Greków powiedział, że zawsze byli częścią naszej historii. Dodał, że jeśli plan rozszerzenia katalogu, mniejszości narodowych się powiedzie, będziemy mieli poza sąsiedzkimi narodami na liście oficjalnych mniejszości narodowych w Polsce, trzy narody mające swoje państwa we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego, w dodatku mające wszystkie bardzo starożytną historyczną metrykę - mówił. Dodał, że jego klub będzie głosował za tą nowelizacją.

Tomasz Kostuś (KO) zauważył, że projekt dotyczący mniejszości greckiej "to jedna z tych spraw, które nie dzielą, a łączą". - Prace nad tym projektem od początku miały charakter ponadpartyjny. W Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych była zgoda, że mówimy o społeczności, którą po prostu trzeba wreszcie dostrzec w systemie prawnym - mówił. Dodał, że projekt daje greckiej społeczności narzędzia, które inne społeczności już mają, w tym możliwość nauki języka w szkołach, obecność w mediach publicznych i pełną ochronę prawną. Zapewnił, że klub KO zagłosuje za nowelizacją.

Witold Tumanowicz (Konfederacja) powiedział, że nie będzie zgody całego parlamentu w tej sprawie. - Według tego projektu ustawy Grecy mieliby zostać dziesiątą w Polsce mniejszością narodową. To oznacza przyznanie kolejnej grupie pełnego katalogu uprawnień przewidzianych ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych. Mówimy o środowisku liczącym ledwie 5,5 tys. osób, a koszt dla budżetu państwa szacowany jest na około 800 tys. zł rocznie - mówił. Dodał, że Konfederacja nie poprze tej ustawy.

Adam Gomoła (Polska 2050) podkreślił, że to dobrze, że państwo polskie dostrzega tych ludzi i ich potrzebę kultywowania tego, co jest dla nich cenne. W jego ocenie Polska w ten sposób chce poniekąd spłacić dług solidarności, z którą polscy obywatele spotykali się na całym świecie na przestrzeni wieków. Zadeklarował, że klub Polski 2050 w pełni popiera ten projekt.

Ustawa miałaby wejść w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia.

TVN24Poseł PiS Jarosław Sellin mówił w "Kropce nad i" w TVN24, że jego partia opowiada się za uregulowaniem rynku kryptowalut, a w zawetowanej przez prezydenta ustawie brakowało odpowiednich zabezpieczeń. Sprawę komentowała również posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska.

W piątek Sejm głosował ponownie nad uchwaleniem ustawy o rynku kryptoaktywów. Za głosowało 243 posłów, przeciwko 191, trzech wstrzymało się od głosu. Do uchwalenia ustawy - i tym samym do odrzucenia prezydenckiego weta - potrzebne były 263 głosy poparcia.

Poseł PiS Jarosław Sellin, pytany w "Kropce nad i" w TVN24, dlaczego jego partia głosowała przeciwko odrzuceniu prezydenckiego weta, przekonywał, że PiS chce "mądrego" uregulowania tego rynku, a w procedowanej ustawie brakowało odpowiednich zabezpieczeń.

Logo strona główna

 

Polska
Dlaczego nie uregulowali kryptowalut? Poseł PiS: wtedy nie było unijnej dyrektywy
22.04.2026, 21:19
Poseł PiS Jarosław Sellin: jesteśmy za mądrym uregulowaniem kryptowalutWięcej
Źródło: TVN24

 

Poseł PiS Jarosław Sellin mówił w "Kropce nad i" w TVN24, że jego partia opowiada się za uregulowaniem rynku kryptowalut, a w zawetowanej przez prezydenta ustawie brakowało odpowiednich zabezpieczeń. Sprawę komentowała również posłanka KO Joanna Kluzik-Rostkowska.

W piątek Sejm głosował ponownie nad uchwaleniem ustawy o rynku kryptoaktywów. Za głosowało 243 posłów, przeciwko 191, trzech wstrzymało się od głosu. Do uchwalenia ustawy - i tym samym do odrzucenia prezydenckiego weta - potrzebne były 263 głosy poparcia.

Poseł PiS Jarosław Sellin, pytany w "Kropce nad i" w TVN24, dlaczego jego partia głosowała przeciwko odrzuceniu prezydenckiego weta, przekonywał, że PiS chce "mądrego" uregulowania tego rynku, a w procedowanej ustawie brakowało odpowiednich zabezpieczeń.

"Nie zostawimy pokrzywdzonych samym sobie"
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:
"Nie zostawimy pokrzywdzonych samym sobie"
BIZNES
- Mądre uregulowanie między innymi polega na tym, że skoro są już jacyś ludzie, moim zdaniem naiwni - bo ja nie zalecam, żeby lokować swoje pieniądze w tych aktywach - ale jeśli tacy ludzie są (...) to warto zadbać o to, żeby oni byli realnie zabezpieczeni - ocenił.

Posłanka KO: rozmowa na temat kryptowalut nie zaczęła się trzy dni temu
Sellin był też pytany, dlaczego PiS nie uregulował rynku kryptowalut wcześniej. - Bo dyrektywa Unii Europejskiej w tej sprawie była z końca grudnia 2024 roku - odparł. - Unia Europejska oczekiwała, że będzie to uregulowanie w miarę jednolite, bo to jest międzynarodowy rynek i dyrektywa przyszła w końcu 2024 roku - dodał.

Poseł PiS o porozumieniu w partii: prawica powinna być jednością
Sellin mówił także, że "bardzo cieszy się" ze zgody pomiędzy prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim a byłym premierem Mateuszem Morawieckim. We wtorek politycy ogłosili zawarcie porozumienia w sprawie nowego stowarzyszenia założonego przez Morawieckiego.

W DNA każdego polityka polskiej prawicy jest to, że prawica nie powinna się dzielić, tylko powinna być jednością - przekonywał Sellin. Kiedy prowadząca Monika Olejnik zapytała go, dlaczego nie zdecydował się dołączyć do stowarzyszenia Morawieckiego, odparł, że to dlatego, iż "jest w ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego".

polsatnewsnewStopniowy wzrost nakładów na ochronę zdrowia do dwucyfrowego odsetka PKB - taką propozycję na uzdrowienie systemu przedstawił poseł PiS Jarosław Sellin w "Punkcie Widzenia Szubartowicza". Postulował także separację systemu publicznego od prywatnego. - Każdy rząd ma ból głowy związany z nakładami na ochronę zdrowia - stwierdziła Dorota Łoboda z KO.

Jarosław Sellin i Dorota Łoboda dyskutowali o problemach polskiej służby zdrowia w "Punkcie Widzenia Szubartowicza"

Od poniedziałku szpitale powiatowe protestują przeciwko niewystarczającym nakładom na służbę zdrowia. W "Punkt Widzenia Szubartowicza" gospodarz pytał o propozycje rozwiązania problemów NFZ gości - posła PiS Jarosława Sellina oraz Dorotę Łobodę z Koalicji Obywatelskiej.

Według Jarosława Sellina punktem wyjścia dla naprawy systemu publicznej opieki zdrowotnej powinien być stopniowy wzrost nakładów w stosunku do PKB.

- Musimy odważnie podjąć decyzję, że nie siedem procent PKB, ale dwucyfrowa liczba - stopniowo do niej dojść - powiedział Sellin.

- Po drugie bardzo ścisłe rozdzielenie służby publicznej od prywatnej. Nie ma tak, że lekarz pracuje i tu i tu. I tu na przykład, w publicznej, mówi, że coś tam zrobi, ale w sprawie specjalistycznej czy kolejnych porad lub zabiegów - proszę przyjść do prywatnego gabinetu - stwierdził poseł PiS.

Zapaść w systemie zdrowia. Jarosław Sellin: Potrzebna dwucyfrowa liczba
Według polityka Prawa i Sprawiedliwości dyskusja nad poprawą kondycji szpitali powiatowych powinna rozpocząć się od debaty o wynagrodzeniach lekarzy.

- Na pewno o wynagrodzeniach medyków trzeba porozmawiać poważnie. Na pewno trzeba porozmawiać o nowych wycenach procedur medycznych i to wszystko zbalansować - wyliczał poseł PiS. - Nie może być tak, żeby jakiś powiat w ogóle nie miał szpitala - zaznaczył Jarosław Sellin.

Na propozycje odpowiedziała Dorota Łoboda, twierdząc, że system opieki zdrowotnej to problem każdego kolejnego rządu.

- Ochrona zdrowia jest wyzwanie, przed którym staje każdy rząd. I tak, ma pan rację, że każdy rząd ma ból głowy związany z ochronę zdrowia z nakładami na ochronę zdrowia. Nieprawdą jest oczywiście, że Prawo i Sprawiedliwość radziło sobie znakomicie, i że nie było zadłużenia. Było, ono rosło - stwierdziła posłanka KO.

 

- Żeby dołożyć pieniądze do ochrony zdrowia, to z czegoś trzeba je zabrać. Nie wiem - z edukacji? Z obronności? Nikt nie przewidywał, że będziemy w krótkim czasie wydawać blisko 5 proc. PKB na obronność i to nie jest tak, że możemy te pieniądze zabrać - powiedziała poseł KO, twierdząc, że konieczna jest restrukturyzacja sieci szpitali.

 

- Jeśli mamy w odległości 20 km dwa szpitale, to w jednym będzie oddział chirurgii, w drugim okulistyka. W tym ginekologia, w tym opieka długoterminowa. W tym momencie mamy taką sytuację, że bardzo często w blisko położonych od siebie szpitalach dublują się oddziały i to wiąże się i z podkupywaniem lekarzy i dawaniem im absurdalnie czasem wysokich pensji - powiedziała poseł KO.

Restrukturyzacja szpitali. Łoboda: Każdy rząd ma ból głowy związany z ochroną zdrowia
W ocenie Jarosława Sellina aktualna polityka rządu względem systemu opieki zdrowotnej zmierza do jego prywatyzacji.

 

- Moim zdaniem wizja pod obecną władzą się rysuje - to ma być wzmocnienie prywatnej służby zdrowia, jak najwięcej usług przesuniętych do prywatnej służby zdrowia poprzez właśnie bankructwa szpitali - powiedział poseł PiS.

- Nie jesteśmy Konfederacją - wtrąciła Dorota Łoboda.

- Nawet obecnej pani minister się wyrwało w spontanicznej wypowiedzi, że dobrze byłoby, aby ludzie płacili za każdą usługę medyczną, a potem szli o zwrot tych pieniędzy do ZUS-u - stwierdził Sellin.

©2005 - 2026 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search