Olsztynradio„Nie mamy nic przeciwko praworządności, ale wiemy, że ten argument mógłby być wykorzystywany na zasadzie dowolnej interpretacji” – tak spór o powiązaniu wydawania środków unijnych z praworządnością w Porannych Pytaniach Radia Olsztyn komentował Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. Wysłuchaj nagrania audycji

Przypomnijmy, że Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której sprzeciwia się ustaleniom szczytu UE i domaga się zaostrzenia przepisów o uwarunkowaniu budżetu od praworządności.

Jarosław Sellin na antenie Radia Olsztyn przekonywał, że rząd nie chce, by kwestia praworządności była wykorzystywana arbitralnie:

Nasze doświadczenie z ostatnich 5 lat jest takie, że w niektórych krajach Europy są więźniowie polityczni, są ograniczenia wolności słowa, są implementowane do trwałego prawa zasady stanu wyjątkowego, a nikt się tych krajów nie czepia. Natomiast czepiają się tylko Polski i Węgier. Ze względu na to, że z punktu widzenia dominujących na Zachodzie lewicowo-liberalnych elit politycznych tutaj władza wybierana jest z innej opcji politycznej i ten argument jest używany przeciwko nam. Na to nie możemy się zgodzić.

Jarosław Sellin uważa, że mimo przyjętej rezolucji Parlament Europejski i tak przyjmie budżet, bo jego ramy poprzedzone były długimi negocjacjami na szczycie unijnym.

Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekonywał także, że resort, którym współkieruje, stara się zrobić wszystko, żeby instytucje i przedsiębiorstwa związane z kulturą przetrwały pandemię koronawirusa:

Myślę, że na samym końcu jak policzymy, jakie było wsparcie dla sektora kultury z powodu pandemii ze środków publicznych, ze środków państwowych, to natkniemy się na kwotę ponad 4 miliardów złotych. Te kwoty są zarówno w rekompensatach, jakie wypłacamy instytucjom kultury, które coś straciły z powodu zamknięcia, jak i w kwotach wypłacanych artystom poprzez różne stypendia, poprzez różne zapomogi socjalne, poprzez programy, po które mogą sięgać.

Jarosław Sellin zapewniał, że istotna część wynegocjowanej kwoty dla Polski z budżetu Unii Europejskiej będzie przeznaczona na kulturę. W jego ocenie, z tych nowych pieniędzy, będzie można np. powiększyć Muzeum Narodowe w Warszawie i zbudować Centrum Filmowe Camerimage w Toruniu.

MaryjaNie ma jeszcze decyzji dot. rekonstrukcji rządu – powiedział wiceminister kultury Jarosław Sellin. W ten sposób polityk Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział na pytanie reportera Radia Maryja o efekty wczorajszego posiedzenia kierownictwa partii. Jednym z tematów obrad miały być planowane zmiany w rządzie.

Wiceminister Jarosław Sellin powiedział, że jeszcze nie wiemy, jak będzie wyglądała nowa struktura Rady Ministrów. Mówi się generalnie o konsolidacji. [więcej]

– Czyli zmniejszeniu liczby ministerstw, i być może też ministrów i wiceministrów. Natomiast, jak ta konsolidacja będzie dokładnie wyglądać, to jeszcze decyzja nie zapadła. A potem, jak będzie wyglądało dopasowanie personalne do nowej struktury, to już jest szersza sprawa, to jest kwestia rozmów wewnątrzkoalicyjnych w Zjednoczonej Prawicy – zaznaczył wiceszef resortu kultury.

Według wiceministra, konsolidacja w rządzie może również służyć bardzo dobremu spożytkowaniu wynegocjowanych środków finansowych z Unii Europejskiej.

Do Polski z unijnego budżetu i funduszu odbudowy ma trafić ponad 750 mld złotych.

wpolitycePrzyjęcie konwencji stambulskiej budziło w polskim parlamencie duże emocje, pod przykrywką walki z przemocą, przemyca ona istotne treści ideologii gender - uważa wiceminister kultury Jarosław Sellin (PiS). To dokument postępowy, wzmacnia opiekę nad ofiarami przemocy - ocenił Piotr Zgorzelski (PSL).

Rodzina jest jej obojętna? Kidawa-Błońska krytykuje kobiety w rządzie za chęć wypowiedzenia konwencji stambulskiej

Protest zwolenników konwencji stambulskiej
W piątek ulicami Warszawy przeszedł marsz pod hasłem „Nie dla legalizacji przemocy domowej”. Podczas manifestacji zorganizowanej przez organizacja feministyczne wyrażano sprzeciw wobec planów wypowiedzenia przez Polskę konwencji stambulskiej. W przemarszu niesione były plakaty Strajku Kobiet, flagi Unii Europejskiej oraz w kolorach tęczy. Podobne manifestacje odbyły się w piątek w kilkunastu innych miastach w Polsce, m.in. w Poznaniu.

O sprawie dyskutowali w sobotę goście Programu Trzeciego Polskiego Radia. Minister Kancelarii Prezydenta Paweł Sałek powiedział, że z jego wiedzy wynika, iż decyzja o podjęciu prac nad ewentualnym wypowiedzeniem konwencji, na poziomie rządowym nie została jeszcze podjęta.

Wypowiedzenie traktatu międzynarodowego nie jest ze strony formalnej prostą sprawą, to wymaga czasu i przede wszystkim analizy, przygotowania i zastanowienia się, jakie będą konsekwencje takiego działania— zaznaczył.

Sałek: W pewnych obszarach związanych z promocją ideologii gender, ta konwencja jest dla Polski dość nieszczęśliwa
W pewnych obszarach związanych z promocją ideologii gender, ta konwencja jest w niektórych obszarach dla Polski dość nieszczęśliwa— stwierdził Sałek. Ocenił też, że Polska, w kwestii problemu przemocy domowej ma dobre prawo.

Wiceminister kultury Jarosław Sellin (PiS) zwrócił uwagę, że przyjęcie w 2012 r. przez Polskę konwencji budziło w parlamencie duże emocje.

Pod przykrywką dobrego celu, czyli walki z przemocą, ta konwencja przemyca jednak istotne treści ideologii gender, która jest konkretnie zdefiniowana i obciąża odpowiedzialnością za przemoc rodzinę jako instytucję, i religię - zwłaszcza religię chrześcijańską. Dlatego mieliśmy bardzo poważne wątpliwości, nadal te wątpliwości mamy— podkreślił.

Sellin: Nie jest dobrze, gdy przemyca się w jakichkolwiek międzynarodowych konwencjach treści ideologiczne
Sellin zaznaczył, że decyzja ws. wypowiedzenia konwencji nie została jeszcze podjęta. Jak dodał, „nie jest dobrze, gdy przemyca się w jakichkolwiek międzynarodowych konwencjach treści ideologiczne, niezgodne z polską konstytucją”.

Uważam, że trzeba promować pozytywne treści, w UE w wielu już środowiskach. W wielu krajach z dużą życzliwością przygląda się inicjatywie części europosłów przyjęcia na poziomie całej Europy Karty Praw Rodziny— zaznaczył Sellin.

Zgorzelski: Konwencja stambulska wspomaga krajowe mechanizmy wsparcia dla ofiar przemocy
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL) zauważył, że konwencja stambulska wzmacnia opiekę nad ofiarami przemocy.

Wspomaga krajowe mechanizmy wsparcia dla ofiar przemocy— mówił Zgorzelski. Jak dodał, konwencja jest dokumentem postępowym i dzięki niej obowiązują w polskim prawie definicje gwałtu, czy przemocy ekonomicznej. Przekonywał też, że konwencja stambulska nie powinna być osią sporu politycznego i polaryzować społeczeństwo.

Kowal: Koalicja rządząca zawsze wymyśla ideologiczne problemy, by kłócić się z lewicą
Według posła PO Pawła Kowala, pomysł wypowiedzenia konwencji stambulskiej świadczy o tym, że „coś się dzieje w koalicji rządowej”.

Koalicja zawsze wymyśla ideologiczne problemy, by kłócić się z lewicą— zaznaczył. Zdaniem posła konwencja niczego nie narzuca i daje możliwość, by do polskiego prawa wprowadzać „dobre rozwiązania”.

Coraz bardziej mam wrażenie, że to obsesje części polityków, ale tylko części. Inni boją się powiedzieć, że to jest śmieszne, wiec idą za tym w owczym pędzie, tylko po to by pobudzać ideologiczne kłótnie w Polsce— mówił Kowal.

Żukowska: Albo się stoi po stronie ofiar, albo po stronie sprawców
Rzeczniczka Lewicy Anna Maria Żukowska zauważyła, że w ubiegłej kadencji Parlamentu Europejskiego powstała rezolucja, mająca spowodować, że wszystkie państwa Rady Europy podpiszą konwencję stambulską, czym - oceniła - „dołączą do państw cywilizowanych, w których chroni się ofiary a nie sprawców”.

Albo się stoi po stronie ofiar, albo po stronie sprawców— dodała posłanka.

Polska podpisała konwencję w grudniu 2012 r., a ratyfikowała - w 2015 r. Od początku budziła ona kontrowersje; przytaczano argumenty o jej niezgodności z konstytucją oraz o tym, że stanowi zagrożenie dla polskiej tradycji rodziny. Konwencja stambulska ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji. Dokument zakłada m.in., że istnieje związek przemocy z nierównym traktowaniem, oraz że przemoc nie może być usprawiedliwiana tradycją ani religią.

Minister pracy rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg mówiła przed tygodniem PAP, że decyzja o wypowiedzeniu konwencji jeszcze nie została podjęta. Zaznaczała, że trwają w tej sprawie analizy.

Nie możemy pozwolić na narzucanie Polsce jakichkolwiek treści ideologicznych, które nie są zgodne z polską konstytucją i zasadami obowiązującymi w naszym kraju— mówiła.

Wiceszef resortu sprawiedliwości Marcin Romanowski mówił PAP, że MS od dawna jest przygotowany do tego, by rozpocząć formalne prace nad wypowiedzeniem konwencji. Zdaniem Romanowskiego postanowienia konwencji w warstwie ideologicznej są sprzeczne z polskim porządkiem konstytucyjnym.

W zeszłym tygodniu Chrześcijański Kongres Społeczny Marka Jurka oraz Instytut Ordo Iuris zapowiedziały zbieranie podpisów pod obywatelskim projektem, którego celem jest wypowiedzenie konwencji stambulskiej oraz opracowanie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. Zdaniem autorów projektu konwencja stambulska „uderza w podstawy polskiego porządku ustrojowego kwestionując autonomię i tożsamość rodziny oraz ograniczając prawo do wychowania dzieci przez rodziców”.

logo pr3- Pan profesor ma gruntowne i dobre wykształcenie związane ze swoją działalnością naukową. Powinien więc dobrze wykonywać zadania mu powierzone - tak o wyborze Błażeja Kmieciaka na przewodniczącego ds. pedofilii mówił Paweł Sałek, doradca prezydenta, w Programie 3 Polskiego Radia. Tę kwestię komentowali też Jarosław Sellin (PiS), Paweł Kowal (KO), Anna Maria Żukowska (Lewica), Piotr Zgorzelski (PSL-Kukiz'15). Wysłuchaj nagrania audycji

Komisja do spraw pedofilii wybrała przewodniczącego. Jest nim Błażej Kmieciak. Ten fakt wzbudził oburzenie wśród części opozycji.

- Pan Kmiecik od lat jest związany z instytutem Ordo Iuris, które jest fundamentalistycznie i religijnie sprofilowane. Trudno sobie wyobrazić, by taka osoba była obiektywna w stosunku do kościoła katolickiego - mówiła w Programie 3 Polskiego Radia Anna Maria Żukowska, rzeczniczka Lewicy.

Z tym stwierdzeniem nie zgodził się Jarosław Sellin. - Instytut Ordo Iuris to jest typowy think tank o charakterze konserwatywnym. Jeżeli mamy doszukiwać się tam jakiegoś fundamentalizmu, to dotyczyłby on przestrzegania polskiej konstytucji - ocenił.

wpolityceIstotna kwota z unijnego budżetu będzie przeznaczona na polską kulturę - powiedział wiceminister kultury Jarosław Sellin. Przekazał, że ze środków uzyskanych w UE będzie można np. powiększyć Muzeum Narodowe w Warszawie oraz zbudować Centrum Filmowe Camerimage w Toruniu.

Pieniądze na polska kulturę
Sellin pytany na antenie Polskiego Radia 24, ile pieniędzy może trafić na polską kulturę z unijnego budżetu, odpowiedział: „myślę, że jakaś istotna kwota”.

W polskiej kulturze prowadzimy bardzo poważne inwestycje w nowe instytucje, np. muzealne. One są oczywiście już zabezpieczone finansowo i są realizowane, mówię przede wszystkim, o budowie Muzeum Historii Polski. To jest największa inwestycja w historii MKiDN. Myślę, że to skończy się kwotą ok. 750 mln złotych, dokończenie budowy tego muzeum i to będzie największe historyczne muzeum w Polsce—mówił wiceminister kultury.

Dodał, że „z nowych środków, które uzyskaliśmy właśnie w ramach negocjacji budżetu na lata 2021-27, np. będzie można powiększyć Muzeum Narodowe w Warszawie, zbudować Centrum Filmowe Camerimage w Toruniu”.

Myślę, że takich dużych inwestycyjnych rzeczy zgłosimy do tej perspektywy budżetowej sporo—zapowiedział Sellin.

Fundusz spójności
Odnosząc się do tego, że pieniędzy jest dużo, ale one są obwarowane takimi warunkami, które czynią je niepewnymi, powiedział: „koperty są twarde”.

Z polityki spójności, czyli tego programu Unii Europejskiej, z którego korzystamy najobficiej już od początku naszej obecności w Unii Europejskiej, zabezpieczone jest prawie 67 mld euro dla Polski. Tego nie można zmienić, to jest po prostu „koperta” dla Polski
—podkreślił Sellin.

Dodał, że:jeśli chodzi o tę drugą politykę UE, wspólną politykę rolną, też bardzo ważną dla Polski, bardzo ambitną, która naprawdę zmieniła obraz polskiej wsi w ostatnich kilkunastu latach, mamy „kopertę” na poziomie 28,5 mld euro. I też tego nikt nam nie może tego odebrać. To jest po prostu przeznaczone dla Polski—zaznaczył.

 

Jeśli chodzi o wspólną politykę rolną, to my wyrównujemy te środki do Włoch, dotąd byliśmy daleko w tyle, jeśli chodzi o te czołowe, najważniejsze kraje europejskie, teraz mamy taką „kopertę”, którą można już z Włochami porównywać. Jeśli chodzi o Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, to jest 3,5 mld euro, plus Fundusz Odbudowy, w którym też jest wyraźna „koperta” przeznaczona dla Polski. To są po prostu +twarde koperty+. Sumując one rzeczywiście kończą się kwotą, w przeliczeniu już na złotówki, prawie 750 mld zł—wymieniał Sellin.

Wystawa IPN w Gdańsku
Wiceminister kultury został zapytany także o sprawę początkowej odmowy Urzędu Miejskiego w Gdańsku na ulokowanie wystawy IPN „TU rodziła się Solidarność” na placu Solidarności w Gdańsku. Na pytanie, czy nie byłoby sensowne uregulowanie tego czyje są takie miejsca, odpowiedział:

to oczywiście zawsze jest możliwe, tak zrobiliśmy w zeszłym roku ze specustawą umożliwiającą nam budowę Muzeum Westerplatte, która przewiduje, że ta rozdrobniona własność na tym półwyspie, który jest powszechnie znany, jest symbolem polskiego oporu w 1939 r., żeby była w jednych rękach Muzeum II Wojny Światowej, po to, żeby to Muzeum można było realizować.

Zaznaczył, że to są „wyjątkowe sytuacje, że takie sprawy rozwiązuje się specustawą”. Podkreślił, że „prawo własności trzeba szanować”. Jak mówił, nie było takiego pomysłu, żeby podobne rozwiązanie przeprowadzić na placu Solidarności w Gdańsku.

Na szczęście ten konflikt, który się wziął chyba z tego, że to środowisko polityczne, które rządzi dzisiaj w Gdańsku jest zwolennikiem likwidacji IPN-u, (…) tak zareagowało pierwotnie, skoro z inicjatywą wychodzi IPN należy się nie zgodzić. Dopiero potem zauważyli, że chodzi o 40. rocznicę Solidarności, że jest wystawa, że warto edukacyjnie o tym opowiedzieć w tym najważniejszym, dla rodzenia się Solidarności, miejscu i przyszli po rozum do głowy i zweryfikowali tę decyzję, ale polityczne napięcie wokół IPN czynione przez postkomunistów i PO, niestety, pozostaje—mówił Sellin.

100. rocznica Bitwy Warszawskiej
Pytany, co zostało zaplanowane na 100. rocznicę Bitwy Warszawskiej, przekazał, że „MON rozważa cały czas organizację tradycyjnej defilady wojskowej w Warszawie, ale to będzie zależało od koronawirusa, od warunków sanitarnych”.

My w przeddzień, 14 sierpnia, otworzymy Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Myślę, że też jakieś istotne wydarzenie polityczne w tym miejscu się zdarzy, ale jeszcze nie mogę o tym mówić. Będzie wielkie widowisko historyczno-artystyczne na Stadionie Narodowym, trochę na wzór tego, które zrobiliśmy 11 listopada 2018 r. w 100. rocznicę odzyskanie niepodległości; będzie też piękny film, pokoloryzowany z 1920 r., premiera w Teatrze Polskim—wymieniał wiceszef MKiDN.

©2005 - 2020 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search