Zbigniew Ziobro przebywa w Stanach Zjednoczonych. Wciąż nie chce stawić się przed polskim sądem. - Uważam, że ma rację, kiedy mówi, że nie ma szansy liczyć na sprawiedliwe potraktowanie przez wymiar sprawiedliwości w Polsce - stwierdził na antenie Jedynki Jarosław Sellin. Jak podkreślił poseł PiS, ta decyzja może jednak zaszkodzić całej partii, chociaż jest w stanie ją zrozumieć.
Do USA Zbigniew Ziobro przyleciał w sobotę. - Nie będę się ukrywał przed sądami, jeśli Polska wystąpi o ekstradycję - stwierdził w wywiadzie dla Telewizji Republika. Były minister sprawiedliwości ma teraz pełnić rolę komentatora politycznego tej stacji.
Od grudnia Zbigniew Ziobro mieszkał na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. W niedzielę wieczorem minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że Polska zwróci się do USA i Węgier z pytaniem o podstawy prawne, które umożliwiły Zbigniewowi Ziobrze opuszczenie terytorium Węgier i wjazd do Stanów Zjednoczonych mimo braku ważnych dokumentów. Zapowiedział też wniosek o ekstradycję Ziobry z USA.
"Rozumiem decyzję"
Jarosław Sellin zapytany o to, czy unikanie przez Zbigniewa Ziobrę stawienia się przed polskim wymiarem sprawiedliwości szkodzi PiS - co sugerują nawet niektórzy politycy tej partii - odpowiedział, że nie obchodzi go to. - Być może to nam szkodzi. Ja rozumiem decyzję Zbigniewa Ziobry - podkreślił. Zdaniem Sellina Ziobro "nie ma szansy liczyć na sprawiedliwe potraktowanie przez wymiar sprawiedliwości w Polsce, rządzonej przez Donalda Tuska i ministrów takich jak Bodnar czy Żurek".
Poseł PiS uważa, że Ziobro został już z góry "skazany" przez polityków. Zwrócił uwagę, że były minister sprawiedliwości "walczył o życie ze względu na bardzo poważne kłopoty zdrowotne". - Tymczasem tutaj mu się sygnalizuje, że czeka go na pewno areszt tymczasowy. Nie wiadomo jak długi, nie wiadomo czy przez wiele miesięcy czy lat - podkreślił.
Jak podkreślił, "decyzje powinny być w ręku wymiaru sprawiedliwości, prokuratorów, sędziów". - Tymczasem jest już takie wyraźne wskazywanie temu wymiarowi, co powinien w przypadku tego polityka zrobić - ocenił. Według gościa "Sygnałów Dnia" zarzuty wobec Ziobry dotyczą działalności politycznej byłego szefa resortu sprawiedliwości. - Próbuje się je interpretować jako działalność kryminalną - powiedział.
Poseł PiS przekonywał także, że Polska pod rządami Donalda Tuska nie jest państwem praworządnym. - Mamy mnóstwo dowodów na łamanie prawa, łamanie konstytucji, zapisów konstytucyjnych, podejmowanie decyzji politycznych na podstawie uchwał, omijanie ustaw - wymieniał.
Azyl w USA?
Sellin przyznał, że nie wie, czy Ziobro będzie ubiegał się w USA o azyl polityczny, ale nie wykluczył, że były minister go otrzyma. - Senatorowie amerykańscy wydali już poważny dokument, uchwałę o tym, że z niepokojem obserwują sytuację polityczną w Polsce, łamanie praw człowieka, łamanie wolności politycznej, łamanie wolności słowa. Oceniają bardzo krytycznie sytuację wewnętrzną w Polsce, więc jeżeli taka jest atmosfera oceny sytuacji politycznej w Polsce, to kto wie - stwierdził.
Prokuratura Krajowa chce postawić Ziobrze zarzuty popełnienia 26 przestępstw, w tym kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. W warszawskim Sądzie Okręgowym czeka na rozpoznanie wniosek o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec byłego ministra sprawiedliwości w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Zbigniewowi Ziobrze grozi do 25 lat więzienia
