Pr24- Doszliśmy do momentu, kiedy mówimy o poważnej pomocy Ukrainie bronią ofensywną. I bardzo dobrze. Bo Ukraina - w imię interesów całego świata - musi tę wojnę wygrać. Rosja musi tę wojnę przegrać - mówił w Polskim Radiu 24 wiceminister kultury Jarosław Sellin. Gośćmi "Sztuki słuchania" byli także Hanna Gill-Piątek (Polska 2050), Karol Rabenda (wiceszef MAP) i Jan Filip Libicki (PSL).
Powstaje szeroka koalicja mająca przekazać Ukrainie czołgi niemieckiej produkcji Leopard

W środę we Lwowie, podczas szczytu Trójkąta Lubelskiego, prezydent Andrzej Duda poinformował o podjęciu decyzji ws. przekazania Ukrainie pewnej liczby polskich czołgów Leopard. Polska chce je przekazać w ramach szerszej koalicji międzynarodowej. Podobną deklarację złożyła Finlandia. W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki planuje wybrać się do Berlina, gdzie będzie przekonywał Niemcy do wyrażenia zgody na przekazanie czołgów (leopardy są niemieckiej produkcji) oraz do dołączenia Niemiec do koalicji przekazującej czołgi. Swoje czołgi Challenger chce przekazać Ukrainie także Wielka Brytania. W Polskim Radiu 24 mówili o tym politycy: Jarosław Sellin, Jan Filip Libicki, Hanna Gill-Piątek i Karol Rabenda.

Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, przypomniał, że Zachód od samego początku nie był gotów przekazywać broni Ukrainie w sposób zdecydowany. Początkowo np. Niemcy postanowiły przekazać... 5 tys. hełmów, bo od początku nie wierzono w możliwość pokonania Rosji. Później państwa zachodnie mówiły o broni defensywnej.

- Doszliśmy do momentu, kiedy mówimy o poważnej pomocy Ukrainie bronią ofensywną. I bardzo dobrze. Bo Ukraina - w imię interesów całego świata - musi tę wojnę wygrać. Rosja musi tę wojnę przegrać. (...) Dlatego ta deklaracja prezydenta Andrzeja Dudy jest też formą presji wywieranej na Niemcy, żeby Niemcy się zgodziły, żeby czołgi ich produkcji, leopardy, będące w dyspozycji kilku lub kilkunastu państw Europy, mogły być w części przekazane Ukrainie - mówił Jarosław Sellin.

Hanna Gill-Piątek, poseł Polski 2050, podkreśliła, że najistotniejsze jest bezpieczeństwo Polski. Wyraziła zadowolenie z faktu, że do kraju trafią wyrzutnie Patriot z Niemiec. Podkreśliła, że potrzebujemy lepszej ochrony polskiego nieba, szczególnie w miejscach, dla Polski strategicznych. Jednak - zauważyła poseł Polski 2050 - bezpieczeństwo Polski zależy też od sytuacji na Ukrainie.

- Dlatego tym bardziej mnie cieszy to, że nie tylko Polska dostanie patrioty, ale też Ukraina dostanie patrioty. (...) W tej chwili bomby spadają na Kijów, jak podają wiadomości, ofensywa z Białorusi prawdopodobnie wydarzy się wiosną. Mamy wzmożenie działań, więc naprawdę każda broń i każda pomoc Ukrainie się przyda - mówiła Hanna Gill-Piątek.

Jan Filip Libicki, senator PSL-u, uważa, że Polska jest w awangardzie pomocy Ukrainie i to na wszystkich poziomach - zarówno życia politycznego, jak i reakcji społeczeństwa na potrzebę pomocy uchodźcom, jak i każdym innym. Stwierdził, że z dumą patrzył na to, w jak entuzjastyczny sposób Andrzej Duda został powitany przez mieszkańców Lwowa.

- To trzeba dalej kontynuować, wywierać naciski na różne kraje, które działają wolniej, opieszale lub żyją mrzonką, że nie trzeba się angażować, bo może po wojnie da się wrócić do jakiejś formy rozmowy z Rosją - mówię tu o rządzie niemieckim, tam pokutuje ten punkt widzenia. Na wszystkich poziomach musimy przekonywać, że takiej możliwości nie ma i ta wojna musi być jednoznacznie rozstrzygnięta po stronie Ukrainy - ocenił Jan Filip Libicki.

Karol Rabenda, wiceminister aktywów państwowych, stwierdził, że nie powiódł się plan Rosji na poróżnienie państw Zachodu z Ukrainą oraz na pozyskanie zwolenników wewnątrz Ukrainy. Jego zdaniem koncepcja "ruskiego miru", który Rosja próbowała propagować wśród krajów byłego bloku wschodniego, "jest trupem".

- Nie ma czegoś takiego jak "ruski mir". Taka miękka propaganda i miękkie środki wpływów Rosji nie istnieją, stąd te frustracje. To się wydarzyło w dużym stopniu dzięki postawie polskiego rządu i pana prezydenta na czele. Bo rola pana prezydenta Andrzeja Dudy w procesie przekonywania zarówno krajów regionu jak i krajów Europy Zachodniej do tego, że warto pomagać Ukrainie, bo Ukraina, to nie jest państwo sezonowe - jak mówiła propaganda rosyjska - tylko państwo, które chce się bronić, będzie się bronić i chce być w strukturach Zachodu, dało pozytywny skutek - mówił Karol Rabenda.

wnp pl logoNowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym mieści się w ramach polskiej konstytucji – powiedział w sobotę wiceszef MKiDN Jarosław Sellin, odnosząc się do wypowiedzi ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, który stwierdził, że ustawa ta "pozostawia wiele do życzenia".

Sejm uchwalił w piątek nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Według jej autorów ma ona wypełnić kluczowy kamień milowy dla odblokowania przez Komisję Europejską pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Ustawa trafi do prac w Senacie. W piątkowym głosowaniu żadna z 14 poprawek opozycji nie uzyskała poparcia.

Za projektem noweli zagłosowali w piątek niemal wszyscy posłowie PiS. Przeciwko był koalicjant PiS - Solidarna Polska, a także Konfederacja i Polska 2050. Posłowie KO, Lewicy i KP-PSL w zdecydowanej większości wstrzymali się od głosu. Po głosowaniu szef klubu KO Borys Budka powiedział dziennikarzom, że w Senacie zostaną przyjęte poprawki do noweli, które spowodują, że uzyskanie pieniędzy z KPO nie będzie budzić wątpliwości.

W sobotę w Polskim Radiu 24 wiceszef MKiDN nawiązał słów ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, który stwierdził, że "ta ustawa pozostawia wiele do życzenia" i "nie mieści się w ramach konstytucji".

"Moim zdaniem mieści się w ramach polskiej konstytucji. Gdybyśmy poza ramy polskiej konstytucji wychodzili, to by tego projektu nie było. Ona po prostu zmienia kwestię miejsca, gdzie orzekane są sprawy dyscyplinarne sędziów i lekko rozszerza kwestię badań niezawisłości sędziowskiej, ale tylko w konkretnych sprawach, a nie - tak jak prezydent się obawiał - kwestionowania statusu sędziów, trzech tysięcy nowych sędziów, którzy się w czasie prezydentury Andrzeja Dudy pojawili w polskim wymiarze sprawiedliwości" - zwrócił uwagę Sellin.

Dodał, że "z zapowiedzi wynika, że Senat przyjmie dokładnie te poprawki, które zgłaszała zjednoczona opozycja w Sejmie, które wywracały kompromis i które doprowadziłyby do tego, żeby tego kompromisu po prostu nie było".

"My musimy te poprawki potem w Sejmie odrzucić i w takim kształcie, w jakim z Sejmu ustawa wyszła do Senatu, ustawa trafi na biurko prezydenta. Wtedy już będzie ruch w ręku prezydenta. Prezydent będzie oceniał, czy jego zdaniem ta ustawa jest konstytucyjna czy niekonstytucyjna i ją podpisze albo wyśle ją do Trybunału Konstytucyjnego" - zaznaczył wiceminister kultury.

Mówiąc o skali pieniędzy dla Polski na realizację Krajowego Planu Odbudowy, Sellin przypomniał, że "to jest mniej więcej 200 mld zł".

"To są pieniądze w dodatku rozłożone na kilka lat, więc to rzeczywiście nie jest tak, że od tych środków być albo nie być Polski zależy. My sobie bez tych środków radzimy i byśmy sobie poradzili. Ale one są istotne z tego względu, że są pewnym sygnałem dla rynków finansowych, czy Polska jest w jakimś konflikcie z dużymi strukturami czy nie, i ratingi Polski w związku z tym mogą być wyższe lub niższe. I to jest ważne. Ekonomiści wyliczają, że te środki wpompowane w polską gospodarkę dają mimo wszystko mniej więcej między 0,5 a 1 proc. wzrostu PKB więcej, a to też nie jest bagatelne" - podsumował.

Projekt nowelizacji ustawy o SN PiS złożył w Sejmie w połowie grudnia ubiegłego roku. Założenia ustawy były negocjowane podczas rozmów ministra ds. UE Szymona Szynkowskiego vel Sęka w Brukseli.

Zgodnie z tymi przepisami sprawy dyscyplinarne i immunitetowe sędziów miałby rozstrzygać Naczelny Sąd Administracyjny, a nie, jak obecnie, Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN. NSA ma przejąć także m.in. kompetencje do rozstrzygania tzw. spraw immunitetowych sędziów wszystkich sądów. Nowela przewiduje też zasadnicze zmiany dotyczące tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego. Test ten będzie mogła zainicjować nie tylko strona postępowania, ale także z urzędu sam sąd. Nowela uzupełnia także możliwość badania podczas testu wymogów niezawisłości i bezstronności o przesłankę ustanowienia sądu na podstawie ustawy.

papProgram „Niepodległa” to ponad 2 tys. dofinansowanych projektów, z czego blisko 200 projektów o charakterze ogólnopolskim, ponad 1,3 tys. projektów o zasięgu lokalnym i regionalnym, prawie 600 projektów zagranicznych – powiedział w środę w Warszawie wiceszef MKiDN Jarosław Sellin podczas Kongresu „Niepodległa”.

W środę w stołecznym Centrum Konferencyjnym Legii Warszawa rozpoczął się Kongres "Niepodległa" podsumowujący kilkuletnie obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Jak przypomniał wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin, celem rządowego Programu Wieloletniego "Niepodległa" było zjednoczenie społeczeństwa wokół wspólnych wartości. "To są wartości, które są ważne dla Polaków. To nie są wartości przez nas wymyślone. To Polacy powiedzieli, że takie wartości, jak wolność, solidarność, poszanowanie godności i praw człowieka to są wartości, które chcą, aby myślano o nich, że one są konstytutywne dla naszego narodu" - powiedział.

Dodał, że "wzmocnienie poczucia wspólnoty obywatelskiej Polaków wydawało się misją oczywistą i łatwą do wykonania". "I choć czas pokazał (...), że Polaków dzieli więcej niż na początku zakładano – niestety, tak jest – to radość z odzyskania przez Polskę niepodległości, podziw dla bohaterów narodowych, ojców niepodległości i wreszcie duma z bycia częścią tego wyjątkowego narodu pozostały niezmienne i niepodważalne. Dlatego w każdym województwie, powiecie, gminie świętowaliśmy stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości w różnych formach" - zwrócił uwagę wiceszef MKiDN.

Sellin poinformował, że "program +Niepodległa+ to ponad 2 tys. dofinansowanych projektów, z czego blisko 200 projektów o charakterze ogólnopolskim, ponad 1,3 tys. projektów o zasięgu lokalnym i regionalnym, prawie 600 projektów zagranicznych". "Przy okazji najważniejszych wydarzeń +Niepodległej+, takich jak wystawa +Wyspiański+ w Muzeum Narodowym w Krakowie, +Znaki wolności+ na Zamku Królewskim w Warszawie, +Krzycząc: Polska!+ czy +Fotorelacje. Wojna 1920+ w Muzeum Narodowym w Warszawie zanotowaliśmy frekwencyjne rekordy. Zapoczątkowaliśmy specyficzną modę na świętowanie w muzeum. I rzeczywiście w 2019 r., tym ostatnim roku przedpandemicznym, obliczyliśmy, że polskie muzea odwiedziło 40 mln osób" - zaznaczył.

Według wiceministra kultury, w ramach programu "Niepodległa" udało się "zrealizować wiele wspaniałych projektów". W tym miejscu wspomniał m.in. o poszerzeniu listy polskich pomników historii, wzbogaceniu zbiorów archiwów państwowych, a także o edukacyjnych cyklach filmowych. "Udało się podsumować 100 lat działalności polskich kompozytorów we wspaniałym projekcie +100 na 100. Muzyczne dekady wolności+ (...). Poznaliśmy lepiej dzieje Powstania Wielkopolskiego i uczciliśmy pamięć o bohaterach tamtych wydarzeń w projekcie +W chwilach próby zwycięstwo – Wielkopolanie śpiewają niepodległej+, zrealizowanym przez Muzeum Narodowe w Poznaniu" - wskazał.

W programie Kongresu Niepodległa znalazły się trzy sesje plenarne i 14 dyskusji panelowych poświęconych m.in. promocji wizerunku Polski za granicą, współpracy międzyinstytucjonalnej na rzecz kultury i dziedzictwa oraz roli dziedzictwa w budowaniu pamięci historycznej. Wydarzenie potrwa do czwartku.

Dużym zainteresowaniem za granicą - mówił Sellin - "cieszyły się projekty +Alfabet polskiego designu+ złożony z publikacji i serii wystaw, polski focus na targach +Jazzahead!+ w Bremie, gdzie Polska była krajem partnerskim największych na świecie targów jazzowych, platforma cyfrowa +Ogród Pendereckiego+ z przeglądem dorobku tego kompozytora czy też anglojęzyczna publikacja prezentująca polską historię, obyczaje i język". "Szczególne uznanie przyniosły również wystawy, takie jak +Polska awangarda: Katarzyna Kobro i Władysław Strzemiński+ w paryskim Centre Pompidou, retrospektywa polskiego malarstwa XIX-wiecznego i początku XX wieku w muzeum Louvre – Lens, czy trwająca obecnie prezentacja +Solidarność. Pomoc. Wolność+ w Instytucie Pileckiego w Berlinie" - stwierdził.

Wiceszef MKiDN "podziękował wszystkim, dzięki którym program +Niepodległa+ powstał, funkcjonował przez sześć kolejnych lat i zakończył się z sukcesem". "Jestem przekonany, że wyznaczone programowi +Niepodległa+ cele zostały osiągnięte. Ale najważniejsza jest chyba konkluzja, że pomimo istniejących podziałów odzyskanie niepodległości jest nadal powodem łączącej nas wszystkich radości i dumy. A dla kolejnych pokoleń Polaków, na kolejne stulecia niepodległego państwa stanowi – wierzę w to - mocny i trwały fundament budowania wspólnoty narodowej" - podsumował.

W programie Kongresu Niepodległa znalazły się trzy sesje plenarne i 14 dyskusji panelowych poświęconych m.in. promocji wizerunku Polski za granicą, współpracy międzyinstytucjonalnej na rzecz kultury i dziedzictwa oraz roli dziedzictwa w budowaniu pamięci historycznej. Wydarzenie potrwa do czwartku.

©2005 - 2026 Jarosław Sellin. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

Search