- Takie gesty mają znaczenie i okazuje się, że ten gest ma o wiele większe znaczenie, niż milcząca obecność prezydenta Polski tam na miejscu. Świat już od kilku dni o tym dyskutuje. Widać po reakcjach prasy światowej, że przebija się polska interpretacja, natomiast rosyjska jest odrzucana - powiedział w rozmowie z Lidią Lemaniak wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin, mówiąc o nieobecności Andrzeja Dudy w Jad Waszem.
46 szefów państw i rządów weźmie udział w czwartek w piątym Światowym Forum Holokaustu w Jerozolimie z okazji 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz, przypadającej 27 stycznia. Na forum nie przyjedzie prezydent Andrzej Duda, który podjął taką decyzję po tym, jak organizatorzy nie przewidzieli jego wystąpienia. Głos zabierze za to prezydent Rosji Władimir Putin.
Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin pytany o to, czy Andrzej Duda podjął właściwą decyzję ocenił, że "prezydent Andrzej Duda podjął bardzo dobrą decyzję, bo główne uroczystości upamiętniające wyzwolenie obozu Auschwitz-Birkenau, odbywają się w Polsce, dokładnie w dniu 27 stycznia, kiedy to obóz został wyzwolony, dokładnie w tym dniu, który międzynarodowa społeczność uznała za Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, czyli we właściwym miejscu i we właściwym czasie".
Uroczystości w Jad Waszem są organizowane przez prywatną fundację, kilka dni przed tym dniem, z bardzo kontrowersyjnym planem, jeśli chodzi o agendę przemówień, z jakimś dziwnym tłumaczeniem, że przemawiają głównie alianci, a okazuje się, że wśród "aliantów" nagle znaleźli się Niemcy. Ten gest wykonany przez prezydenta spowodował, że świat zainteresował się tym, dlaczego prezydent Polski nie jedzie do Jad Waszem i zaczął mówić o tym, co naprawdę wydarzyło się w czasie II wojny światowej i to się w świecie przebija. Takie gesty mają znaczenie i okazuje się, że ten gest ma o wiele większe znaczenie, niż milcząca obecność prezydenta Polski tam na miejscu. Świat już od kilku dni o tym dyskutuje. Widać po reakcjach prasy światowej, że przebija się polska interpretacja, natomiast rosyjska jest odrzucana- dodał.
Zdaniem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, kandydatki PO w wyborach prezydenckich, Andrzej Duda powinien być obecny w Jerozolimie.
To jeden z argumentów za tym, żeby przekonywać Polaków, że pani Małgorzata Kidawa-Błońska nie powinna być prezydentem RP, a aspiruje do tego stanowiska, bo w takiej krytycznej, trudnej sytuacji zachowałaby się źle, a Andrzej Duda zachował się właściwie z polską racją stanu- ocenił Jarosław Sellin.

- W związku z niegodziwymi, kłamliwymi atakami Rosji w stosunku do Polski związanymi z II wojną światową warto przypominać, że gdyby istniało państwo polskie, żadnego Holokaustu by nie było – stwierdził wiceminister kultury Jarosław Sellin.
Gośćmi audycji "7x24" są: Joanna Lichocka (Prawo i Sprawiedliwość), Jaroslaw Sellin (wiceminister kultury), Artur Dziambor (Konfederacja), Janusz Kowalski (Solidarna Polska), Maciej Konieczny (Partia Razem), Grzegorz Napieralski (Koalicja Obywatelska).
- Uznaliśmy, że będziemy dopomagać w organizowaniu różnych okrągłych rocznic ważnych dla historii Polski. Z okazji 40-lecia powstania NSZZ Solidarność zostaną zorganizowane różne wydarzenia - zapewnił wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.
Polskę próbuje wciągnąć się w strefę współsprawców Holokaustu, a należy przypominać, że Holokaustu wcale by nie było, gdyby Stalin i Hitler nie zniszczyli państwa polskiego – wskazuje wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin. Polityk PiS podkreślił, że to w Polsce odbędą się główne uroczystości 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz-Birkenau, a nie w Jerozolimie.